środa, 22 marca 2017

Niech się dzieje, co chce



W kolorystycznej zabawie u DANUSI, w tym miesiącu króluje kolor, którego wręcz nie cierpię... Nawet kwiatków w tym kolorze nie lubię, nie wspominając już o tym, żebym miła przyodziać szaty w kolorze biskupim?! No, nie wyobrażam sobie siebie w tym kolorze... On na mnie działa zupełnie tak samo, jak ,,czerwona płachta na byka”. Dlatego u mnie nigdzie, w niczym go nie ma. Nawet żadnego dodatku do ubioru, czy wystroju wnętrza domu.

Nie miałam żadnego pomysłu na pracę z wykorzystaniem tego koloru. Poszłam więc, po najniższej linii oporu i zrobiłam wielkanocną kartkę, której raczej nikomu nie wyślę. No chyba, że jest ktoś , kto lubi ten kolor... A może jakiemuś biskupowi ją podeślę;) Albo by się zdenerwował, albo ucieszył z kurczaczków skaczących po jajkach? Oczywiście na zdjęciu kolor nie wygląda tak, jak w rzeczywistości, ale przysięgam, że biskupi, jak w mordę strzelił. Ale nic nie poradzę, że w sztucznym oświetleniu kolory wychodzą zupełnie inaczej...

Ciekawa jestem, jaki kolorek Danusia wymyśli w kwietniu? I przyznam szczerze, że mając na uwadze skojarzenia Danusi, to aż boję się nawet o tym myśleć... Kwiecień, Wielkanoc, kurczak, jaja, wiosna  – no na bank utrudni nam zadanie?! Mnie też często ,,palma odbija”, ale znając pomysły Danusi, to nie wiem, czy z tą swoją ,,palmą” dorastam jej do pięt;);):) Ale może lepiej będzie, jak zaprzestanę pisania o jej pomysłach, by nie ,,wywoływać wilka z lasu”;) A może w kwietniu sprawi nam psikusa i wymyśli  jakąś ,,łatwiznę”?  Danuś, wiem, że u Ciebie nie ma pomiłuj, ale bądź chociaż w kwietniu dla nas łaskawsza... 

A teraz pokażę Wam swoją kartkę. Tylko nie wiem, czy organizatorka nie stwierdzi, że za dużo tego ,,biskupiego” koloru i nie odrzuci mojej pracy... A niech się dzieje, co chce...W tej zabawie nie mogło zabraknąć mojej pracy;) No ale chyba nie jest, aż tak bardzo źle? 


kartki wielkancne ręcznie robione



P.S. Dla zainteresowanych: to na dole obok kartki, to fragment storczyka z foamiranu. Jeszcze nie skończony, ale musi poczekać na swoją kolej;)

 



 

sobota, 18 marca 2017

Przeszłość, to największy skarb



Uwielbiam rysować ,malować... Ale ta wena dopada mnie w momentach najmniej przewidywanych... A nawet w ogóle nie przewidywanych. Swego czasu dopadała mnie nawet po północy i nie było siły, która zatrzymałaby mnie przed malowaniem, czy rysowaniem. Wstawałam o drugiej w nocy, wyjmowałam farby, czy kredki i malowałam. To właśnie tej technice miał być poświęcony mój blog. Ale  podobno ,,ciekawość, to pierwszy stopień do piekła”.  A ja właśnie uległam tej ciekawości tworzenia innych prac. No, ale przecież nie szkodzi ,, zasmakować” innych technik, a uważam , że jest to nawet wręcz wskazane.

czwartek, 9 marca 2017

Pasiaste jaja i chojak w śniegu


W kartkowej zabawie ANI w marcu inspiruje DANUSIA. Chyba nie muszę przedstawiać tej osóbki, bo wszyscy zapewne znają  Danusię i jej bloga;) No, ale muszę wsadzić swoje ,,pięć groszy”, bo nie byłabym sobą... I przyznam szczerze, że bałam się jej inspiracji, bo ma tyle pomysłów, czasami wręcz szalonych, że trudno było przewidzieć , co wymyśli?! Ale na szczęście moje obawy prysnęły, kiedy Ania opublikowała marcowy  banerek.


niedziela, 19 lutego 2017

Sztuka musi się wykrzyczeć



Rozbawiłam się na całego. A to z uwagi na fakt, że nie miałam okazji do stworzenia pracy wręcz eksplodującej wszystkimi kolorami tęczy. Z brokatami i innymi tworzywami, które błyszczą, mienią się, z ,,krzyczącymi” kolorami etc. Zazwyczaj tworzyłam prace stonowane, a przecież każdy chciałby się wreszcie twórczo wykrzyczeć ? Dlatego postanowiłam przejrzeć zabawy i wyzwania. I znalazłam bardzo kolorowe wyzwanie w 13arts, które bardzo mi się spodobało;) Popatrzcie tylko jak bardzo inspirujący jest sam banerek przygotowany do wyzwania;) Postanowiłam więc zdobyć się na odwagę i spróbować swoich sił w mediowym mixie. To moja pierwsza tego typu praca, ale zapewne nie ostatnia;) 


sobota, 18 lutego 2017

Zaprzyjaźnić się z foamiranem?



Z uwagi na fakt, iż rozłożyłam kartkowy ,,kram”, zrobiłam kartkę okolicznościową. Nie przepadam za tworzeniem kwiatków z foamiranu, ale tym razem ozdobiłam nimi swoją karteczkę. No bo tak sobie leżały od czasu, kiedy próbowałam pobawić się pianką... I przyznam szczerze, że nawet ciekawie wyglądają na kartce? Oczywiście kolorowałam je olejnymi pastelami;) A ponieważ w ,,Diabelskim Młynie pojawiło się wyzwanie kolorystyczne Zielonej Papierówki, postanowiłam dołączyć do zabawy i poszaleć z pastelową kolorystyką;) Tak wygląda paleta barw na banerku;)


środa, 15 lutego 2017

Papugowanie palcowych wygibusów



Dawno mnie nie było, prawda? I zapewne ta przerwa byłaby dłuższa, gdyby nie zabawa u DANUSI. Wypadało więc coś przygotować. Niczego wyjątkowego, czym mogłabym się pochwalić nie wymyśliłam, bo bardziej zafascynowana byłam sznureczkowymi splotami, które jak na złość mi nie wychodziły?!