Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 października 2014

Dla mnie nie jest ważna wygrana



Nie jestem osobą, która zna wszelkie tajniki blogosfery, bo jestem z Wami dopiero siedem miesięcy. Dlatego na razie unikam wszelkich konkursów, wymianek, candy etc. A to z tego powodu, że jakiekolwiek wygrane w ogóle mnie nie interesują. Bo nie po to założyłam swoje trzy blogi, żeby wygrywać kosmetyki, czy inne rzeczy, lecz po to, by wymieniać się z Wami umiejętnościami, radzić się, czy zabawić w sposób nie zobowiązujący. Bo jestem osobą, która zdecydowanie bardziej lubi obdarowywać innych, aniżeli być obdarowaną...


Cieszę się, że Beatka http://www.vademecumblogera.pl/ nominowała mnie do nagrody Liebster Award , a zabawa nie wymagała zbyt wiele, oprócz odpowiedzi na pytania, ułożenia swoich pytań i nominowania jedenastu osób, które powieliłyby to zadanie. Chętnie wzięłam w niej udział, bo uważałam, że zabawa ta daje możliwość bliższego poznania się z moimi obserwatorkami... Poza tym, - nominacja dotyczyła osób, których blogi lubię najbardziej i które zasługują na moje uznanie...


Nigdy nie brałam udziału w tego typu zabawie, ale uznałam ją jako korzystną właśnie z uwagi na bliższe poznanie wirtualnych osób. Dlatego bardzo dziękuję za odzew Marcie http://inspiracjemarty.blogspot.com, Dianie http://divianaart.blogspot.com/ i Anette http://hand-stitchedbyannette.blogspot.com;) Bo to przecież moja pierwsza nominacja, którą czuję się bardzo zaszczycona;) Nie mam żalu do pozostałych osób, które nominowałam, a nie wzięły w niej udziału – bo w tej zabawie w grę nie wchodził obowiązek. Zresztą, w żadnej grze, w której np. chodzi o nagrodę nie ma przymusu.


Jest mi jedynie trochę smutno, bo gdyby mnie ktoś zaprosił do jakiejkolwiek zabawy, to gdybym nie miała chęci do wzięcia udziału w niej, napisałabym krótko,, dziękuję, ale nie wezmę udziału”, uzasadniając chociażby powód odmowy... No, ale cóż... Każdy robi, to co uważa za stosowne. Zajrzałam do nominowanych przez Beatę osób i zrobiło mi się jeszcze bardziej przykro, bo nominowane osoby otrzymały odzewy, a ja z jedenastu dominowanych tylko trzy... Ale to nieważne.


Chciałam  Wam dzisiaj pokazać bukiet suchych róż, z których mam zamiar coś stworzyć. Mam już pomysł, ale zdradzę tajemnicę dopiero wtedy, kiedy coś  nich zrobię. Mnie po prostu one bardzo przypadły do gustu. Właśnie takie suche?! Są dla mnie idealnym materiałem do stworzenia czegoś innego, niepowtarzalnego;) I na pewno nie będą elementem żadnej pracy konkursowej, bo jak świadczy sam tytuł posta ,, Dla mnie nie jest ważna  żadna wygrana”. Najważniejsze są dla mnie Wasze oceny, podpowiedzi itp. Jeśli macie inny pomysł na wykorzystanie tych róż aniżeli mój, będę  bardzo wdzięczna za każdą podpowiedź;) Pozdrawiam Was bardzo gorąco;)




 

 
 













To ostatnie, trochę zamglone, podoba mi się najbardziej. Ale jako zdjęcie oczywiście;) 

wtorek, 15 lipca 2014

Dziękuję Danusiu....



Przyznaję się bez bicia, że ostatnio zaniedbałam tego bloga... Akurat tego, bo pozostałe jakoś udawało mi się prowadzić na bieżąco. I nie dlatego, że leniłam się, ale wciąż jest mnóstwo spraw do załatwienia. I to, żeby jeszcze były jakieś przyjemne... Ale, kiedy dzisiaj zajrzałam tu i jak zwykle przejrzałam Wasze blogi, a między innymi blog Danusi http://danutka38.blogspot.com/2014/07/wyniki-konkursu.html#comment-form omalże nie zemdlałam?! Z radości oczywiście, bo niedawno Danusia ogłosiła konkurs na nazwę swoich ,,mróweczek", które biorą udział w jej kolorowych wyzwaniach. Najpierw nie załapałam o co chodzi, bo myślałam, że jak było wyzwanie siódemkowe, to teraz będzie ósemkowe. Więc wymyśliłam niezbyt pieszczotliwą nazwę ,,ośmiorniczki". Ale coś mi nie pasowało to do komentarzy, a więc znowu powróciłam do posta Danusi, by uważniej go przeczytać. No i trochę poruszałam łepetyną, co prawda trochę nieudolnie, bo już było po północy i na biegu wymyśliłam nazwę ,,Artystki- kolorystki". Tak mi się po prostu ,,rymnęło". Co prawda, często mi się zdarza, że do rymu gadam, jak Mickiewicz Adam;) No i jak dzisiaj zobaczyłam wyniki konkursu, to trzy razy przecierałam monitor, do oczu zapuściłam kropelki nawilżające, bo nie mogłam uwierzyć, że swoim na biegu wymyślonym rymem trafiłam w gust Danusi?! Ojej, jaka to radocha?! Dziękuję Ci Danusiu! Dziękuję też Wam kochane za gratulacje pozostawione w komentarzach na blogu Danusi;) Zamieszczam więc tu banerek Danusi z podziękowaniami dla Was, czyli dla wszystkich, które brały udział w zabawie. Skoro podziękowania dla wszystkich, to i dla mnie chyba też? A poza tym, ten banerek bardzo mi się podoba, a więc zostanie u mnie na honorowym miejscu;)