Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace z juty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace z juty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 września 2022

Twory z juty

 Moje jutowe ,,dzieła" powstały w ubiegłym roku. I nie jestem pewna, czy ich już nie pokazywałam, ale jeżeli tak - to najwyżej będzie powtórka. Fajnie okleja się sznurkiem różne przedmioty, fajnie tworzy się ozdobne kwiatuszki, ale to bardzo pracochłonne zajęcie... Ale najważniejsze, ze zwykły słoik po kawie zamieniłam w ozdobny wazonik, szklane świeczniki nie zmienił swojego przeznaczenie, ale za to zyskały nową szatę, podkładkę i uszko;)

 



 

 

poniedziałek, 2 listopada 2020

Jutowa choinka

W chwili wolnego czasu, którego wciąż brak - natchnęło mnie na rękodzieło. Po prostu musiałam coś zrobić, bo bardzo brakuje mi mojego hobby. Postanowiłam zrobić jutową choinkę. Bo zrobiło mi się jakoś tak świątecznie, chociaż przedwcześnie... Jest skromna, ale  właśnie taka mi się podoba. Co prawda, cokolwiek zrobię zawsze komuś oddaję, bo uwielbiam obdarowywać. Także nie będzie ona ozdobą mojego domu. Niech cieszy się ktoś inny. 

Zdjęcia nie oddają jednak rzeczywistości, bo tak naprawdę jest ona urocza bez żadnych, innych dodatków. Białe maleńkie bombeczki połyskują drobnym brokatem, lecz robione ,,na biegu" zdjęcia nie uchwyciły tego... Szkoda. Ale tak śpieszyłam się, żeby tu znowu zawitać, by mój blog nie zamarł... I mam nadzieję, że teraz będę tu częściej z uwagi na nachodzący okres zimowy i tego cholernego ,,świrusa"... Pozdrawiam wszystkich moich obserwatorów. Znajomych i nieznajomych. Pozdrawiam każdego, ktokolwiek zajrzy do tego posta;) A teraz pokaże Wam swoją pierwszą, świąteczną ozdóbkę, która być może umili komuś ten trudny dla nas wszystkich czas...

 





piątek, 7 lutego 2020

Z sercem od serca



Moja kolejna praca z jutowym sznurkiem, to ozdobiona nim butelka. A w zasadzie to dwie prace, bo do butelki zrobiłam dekoracyjną osłonkę. Zarówno butelka , jak i osłonka mogą mieć dwa przeznaczenia i stanowić dwie odrębne ozdoby. Butelkę można napełnić domowej roboty nalewką, a osłonkę można wykorzystać jako doniczkę;) Mnie akurat podoba się butelka w osłonce;)

Na butelkę nakleiłam sznureczkowe serduszko, ale kiedy butelkę wstawimy do osłonki, serduszka nie widać... Dlatego kolejne zawisło na jej górnej części i tam sobie ,,dynda”;) Myślę, że taki komplet, z uwagi na serduszka, byłby wspaniałym prezentem dla ukochanej osoby.






Może nietaktowne jest  podarowanie pustej butelki, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie by ją napełnić? A zresztą, obdarowana osoba w ostateczności sama może sobie ją napełnić czym chce, nawet i mlekiem,  ale moim zdaniem - osłonka jest tak dekoracyjna, że obdarowany skupi uwagę właśnie na niej, nie zauważając  czy butelka cokolwiek zawiera... Zresztą, w tę pracę włożyłam tak dużo serca, ze butelka może być pusta. A nawet musi, bo oprócz serca, włożyłam w nią mnóstwo pracy, nie wspominając o nadwyrężaniu umysłu;););) No można przecież ująć to wszystko w jedno zdanie: praca z sercem od serca i dołożyć do prezentu jedną różyczkę...

           Z racji tych dwóch serduszek na butelce, zgłaszam swoja pracę na wyzwanie blogów:  




                                                                      DIY 

                               





sobota, 25 stycznia 2020

Magiczna filiżanka


Moja kolejna praca z jutowego sznurka, to filiżanka - świecznik. Oczywiście wkład jest szklany, także sznureczkom i ozdobom nic się nie stanie, kiedy płomyk świeczki  rozświetli jej wnętrze. Filiżanka kojarzy mi się z ciepłem, bo kiedy zmarznę, nic tak mnie nie rozgrzewa, jak właśnie filiżanka gorącej herbaty, czy kawy. Ciepło tej filiżanki - to akurat świeczka. Można jedynie ogrzać łapki, albo dodać ciepła wieczornemu spotkaniu ze znajomymi, czy rodziną. A jak dodatkowo umieścimy w niej  zapachowy wkład, to atmosfera od razu staje się przyjemniejsza;) Popatrzcie, jak fajnie wygląda w ciemności...

ozdoby z juty
 Odkrywam zasłonę ciemności, by pokazać zdjęcia filiżanki w świetle dziennym. Zrobiłam kilka ujęć, by pokazać ją dokładniej. Ozdobiłam jej dół listkami z juty i jednym kwiatuszkiem, który moim zdaniem rozwesela i dodaje uroku. Bo sama juta jest smutna... I ta filiżankę- świecznik też pasuje mi do wyzwania na blogu SZUFLADY p.t.: ,,Ciepło, cieplutko”, dlatego zgłaszam tam drugą swoją jutową pracę, która jest ozdobą nie tylko w dzień, ale i wieczorem. Jednym słowem: taka magiczna filiżanka;)










środa, 22 stycznia 2020

,,Sznurowane" butelki



Jak widać wena powróciła.  Niedawno zaczęłam bawić się jutowym sznurkiem. Zrobiłam kilka ,,cudaków”, ale przecież nie będę wszystkiego od razu pokazywała;) Muszę dawkować swoje prace, bo w przeciwnym razie powstałby jeden post w roku ze zbiorem moich ,,arcydzieł”;) No i właśnie dwie dzisiejsze prace bardzo pasują mi do wyzwania na blogu SZUFLADY pt.: ,,Ciepło, cieplutko”. A ponieważ technika wykonywanych prac jest tam dowolna – to nie ukrywam, że właśnie SZUFLADA bardzo przypadła mi do gustu. 



Na razie pokażę dwie butelki, które okleiłam jutowym sznurkiem i ozdobiłam własnoręcznie robionymi kwiatkami, listkami. Myślę, że jutowa otulina na butelkach, to przecież też jakieś tam ciepełko. Dla butelki rzecz jasna. No oczywiście, że większe byłoby to ciepełko, gdyby butelki nie były puste;) Trochę czasu zajęło mi to oklejanie i tworzenie kwiatuszków, ale najważniejsze, że spodobała mi się ta technika. No przecież nie byłabym sobą, żebym jej nie wypróbowała?! A ile jest jeszcze przede mną nowości?

Wracając do buteleczek, to zgłaszam je na styczniowe wyzwanie SZUFLADY.



Pewnie zastanawiacie się dlaczego zgłaszam dwie? Bo pomimo jutowego odzienia, w kupie podobno cieplej;););) No przecież wszystko powinno iść w parze z tytułem wyzwania, prawda?