Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obrazy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obrazy. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 marca 2017

Namiastka lata



Dzisiaj nie będę się rozpisywała, bo to nie mój dzień widocznie...  Zresztą, ostatnio takich dni u mnie sporo... Ale pokażę Wam obrazek z bukietem polnych kwiatów, który namalowałam farbami acrylowymi. No bo brakuje mi tego lata... Brakuje słońca, ciepła, śpiewu ptaków... Jakoś opornie ta wiosna do nas przychodzi, więc może ten obrazek poprawi Wam humor? To taka namiastka lata... 


poniedziałek, 24 sierpnia 2015

,,Jużem jezd nazad”



Sierpień – taki piękny miesiąc, dni upalne, wieczory ciepłe... A ja ,,dałam ciała”?! To chyba nie dziwne...  No, ale niedosłownie rzecz jasna, bo aż taka ,,rozdawajka” to nie jestem;) Mam na myśli zaniedbanie bloga... Jak zobaczyłam dzisiaj , kiedy napisałam ostatniego posta, to aż mi dech w piersiach zaparło?! Takiej przerwy chyba jeszcze nigdy nie miałam... Dwadzieścia pięć dni?! No, ale przecież lato...  Najczęściej to czas odpoczynku. Co prawda, nie dla wszystkich, ale dla mnie w tym roku – to wyjątkowy czas leniuchowania... Aż mi wstyd...
.
No, może nie tak do końca, bo zawsze w słoneczne dni  chciało mi się rano spać i w ogóle byłam nie do życia, a tym razem podczas tych cholernych upałów, miałam tyle werwy, że porobiłam generalne porządki w domu. To, aż dziwne?! Bo najbardziej ,,żywiołowa” byłam zawsze podczas deszczowej pogody? Być może , to za sprawą... Ale, o tym innym razem. Ale zdziwiło mnie jedno, że po publikacji ostatniego posta, czyli 30 lipca – stopniowo spadał wynik wyświetleń na moje stronie. Niemalże do zera, a wczorajsza statystyka pokazała grubo ponad sto wyświetleń? Ciekawe, prawda?  No tysiąca , czy dwóch nie oczekuję, bo na to trzeba zapracować, ale ja i tak jestem zadowolona z tej liczby;)

A tak szczerze mówiąc, to mój blog w ogóle mi się nie podoba. Ani tytuł, ani moje prace, ani szablon, który wciąż zmieniam, bo jeden mi się nudzi... Fakt, że sporo rzeczy nie potrafię zrobić... Bo chciałabym np. zrobić znak wodny na zdjęciach, ale za cholerę nie mogę? Chciałabym dodać ikonki społecznościowe i też mi się nie udaje... Nie wspominając o szablonie, który bardzo chciałabym zmienić, ale też mi to nie wychodzi... Ech... Szkoda słów. Tyle naprowadzających stron już przejrzałam i nie potrafię... A zresztą, ostatnio nic mi nie wychodzi... Wszędzie ,,mam pod górkę”... Zawsze tak miałam... Do szkoły też.

No i jak zwykle rozpisałam się nie na temat. Jak macie dosyć  mojej ,,paplaniny” to piszcie, proszę... Będę streszczała się do minimum;) I dzisiaj właśnie chcę Wam pokazać moje dzieło, nad którym właśnie skupiłam się do ,,minimum” ... Tak bezwiednie namalowałam jakąś tam ,,damessę” w ,,kapelutku... Wiem, że nie jest to udana praca, ale pierwszy raz w życiu malowałam kawą, której akurat nie piję, ale chciałam Wam pokazać to, co udało mi się zrobić... Jeśli mam być szczera, to nie miałam zamiaru pokazywać tej pracy, bo według mnie jest do ,,luftu”, ale przecież nie wypadało mi  wrzucić posta bez ,,dzieła”... Zrobiłam dwie fotki bez oprawy. Pierwsza jest posrebrzana, do trzeciej przyłożona jest tylko stara ramka, żeby sprawdzić jaki będzie efekt...

Zaznaczam po raz drugi, że tą ,,kawową” techniką jeszcze nigdy niczego nie robiłam, więc wybaczcie mi  to ,,nieudactwo”... I żeby Was na zakończenie trochę rozbawić, dodam dowcip, którego zakończenie idealnie pasuje do tytułu mojego posta;) Dlatego wzięłam właśnie go właśnie z tego dowcipu , bo bardzo mi tu dzisiaj pasował;)

,,Chłopak z miasta ożenił się z dziewczyną ze wsi. Wstydził się jej gwarowej mowy, więc wysłał ją na kurs językowy do Oksfordu. Po roku żona wraca i woła: - Hello, baby! Chłopak ucieszył się, że sąsiedzi usłyszą, jak ona ładnie mówi. A dziewczyna woła dalej: - Hello, baby! Jużem jezd nazad!!!

Nie byłam w Okswordzie, ale za to ,,jużem jezd nazad”! I nie będę robiła sobie takich długich przerw, bo mam naprawdę zbyt dużo zaległości. Zarówno na swoim blogu, jak  na Waszych. Sama już nie wiem, kiedy je nadrobię, ale czego się nie robi dla takich wspaniałych ,,kumpeli”;) Co prawda, na razie wirtualnych, ale może kiedyś wymyślimy jakiś ,,sabat”? Co Wy na to? 


Obraz kobiety