Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 maja 2015

Mała psotnica




W dzieciństwie zawsze pasjonowały mnie bardziej zabawy chłopięce. A to wdrapywanie się na na czubek drzewa, z którego zejść potem nie mogłam, a to gra w piłkę nożną, a to zabawa w ,,strzelaninę” etc.  Jednym słowem; zawsze lubiłam być w ,,męskim” towarzystwie;) Nie znaczy to, że nie bawiłam się lalkami? Owszem. Przytulałam je, czesałam, kąpałam, szyłam im ubranka – najczęściej z garderoby mojej Mamy, co w końcowym efekcie nie było wcale zabawne;) 

Moje lalki przechodziły nie tylko zabiegi pielęgnacyjne, ale też operacyjne. Miały rozcinane brzuszki, potem zaszywane, przechodziły operacje oczu, które kończyły się nieodwracalnym zezem lub zupełnym brakiem gałki ocznej, bo,,chirurg” nie miał ani dostatecznej wiedzy, an i doświadczenia;)

No, ale nie wspomnienia z dzieciństwa miały tu grać ,,pierwsze skrzypce”, lecz mała, czterocentymetrowa psotnica;) To maleństwo usiłowało wyczyniać w moim domu niesamowite rzeczy, lecz  w porę udało mi się udaremnić jej wyczyny. I to zupełnie przypadkowo? Bo najpierw ten ciekawski bobas wdrapał się na górę filiżanki, by zobaczyć co tam jest w środku? Potem wdrapał się na porcelanowego słonia, następnie dorwał ołówek i koniecznie chciał rysować, ale ołówek okazał się za ciężki i pozostała tylko dziura w kartonie... 

No nie?! Tego już za wiele – pomyślałam, kiedy zobaczyłam małą psotnicę usiłującą wdrapać się na jeden z długopisów, a na dodatek o zmroku? Ostatnim wyczynem była próba urządzenia sobie zjeżdżalni z rurek do napoi. Miała chęć zjechać sobie po niej, jak po poręczy?! A ja tyle razy ..łamałam” sobie głowę, kto tak psoci w moim domu?! I wreszcie udało mi się ,,ująć” sprawczynię;)

Pomyślicie pewnie, że coś ze mną ,,nie tak”? Nie, nie... Wszystko w porządku. Postanowiłam jedynie wziąć udział w fotograficznym wyzwaniu Art-Piaskownicy, o tytule ,,przyłapani”, w którym chodzi właśnie o psoty zabawek;) A, że lubię fotografować, to udało mi się zrobić parę ,,ujęć” i przyłapałam małą psotnicę na kilku ,,gorących uczynkach”;) A teraz pokażę Wam jej poczynania w takiej kolejności, w jakiej pisałam. Czyż nie jest słodka?




























"Wszyscy wiedzą, że zabawki żyją własnym życiem. Buszują po lodówce, wyjadają 
słodycze z szafki i robią bałagan. Chwyćcie za aparat, przyczajcie się i przyłapcie je!"



piątek, 9 stycznia 2015

Leśny skarb



Prawie połowa stycznia, a u mnie na blogu piękny grzybek. Większość z Was już go zapewne widziała, ale nie wszyscy. Pomyślicie zapewne: tęsknota za grzybobraniem? Oczywiście! Ale nie tylko. To jest moje ulubione zdjęcie, które powędruje do Kreatywnego Kuferkahttp://kreatywnykufer.blogspot.com/2015/01/wyzwanie-foto-inspiracja-5.html , gdzie postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu foto-inspiracja. Także trzymajcie kciuki za mojego grzybka;) No i przy okazji rozpoczęłam cykl zamieszczania fotek;)















Urodziwy prawda?




niedziela, 5 października 2014

Dwa czerwone jabłuszka

Witajcie dziewczątka;)
Nawiązując do poprzedniego mojego posta dotyczącego nominacji, to nie przejmujcie się tym aż tak bardzo;) Napisałam te ,,gorzkie żale" tylko dlatego,że byłam zdziwiona, że nikt nie chce się ze mną bawić;) No to ,,zabrałam szmatki" i poszłam sobie na swoje podwórko;) No i co się stało? Nic.

Także zapomnijcie o tym, bo szkoda czasu na głupoty. Niedługo samodzielnie wymyślę dla Was jakiś konkursik i będziecie miały okazję zrehabilitować się. A teraz prześlę Wam na pocieszenie fotkę dwóch czerwonych jabłuszek. Prawda, że śliczne? No, to rozkoszujcie się ich widokiem, a ja pobiegam trochę po Waszych blogach, by zobaczyć, co nowego ,,zmajstrowałyście". Pozdrawiam Was gorąco;)


sobota, 31 maja 2014

Najrozkoszniejsze wyzwanie



Okazało się, że jestem strasznym gamoniem. A dlaczego? Zaraz się dowiecie... Otóż moja ,, wspaniała nauczycielka’’, ,,instruktorka”, osoba, która nawiązała ze mną  pierwszy kontakt tuż po założeniu przeze mnie bloga, dzięki której pokonałam  pierwsze bariery blogowania – czyli Beatka, zorganizowała fantastyczne wyzwanie na swojej stronie http://www.vademecumblogera.pl/2014/05/wyzwanie-fotograficzne.html#.U4kOrXYQMoE. p.t.,,Najrozkoszniejsze mordeczki w całej blogosferze’’. Super wyzwanie! Zwłaszcza dla tych, którzy chcieliby pokazać fotki swoich pupili. Oczywiście zamieściłam sporo fotek, ale przecież jak w każdym wyzwaniu powinnam podać informacje dotyczące organizatora wyzwania i adres bloga, w którym zamieszczam fotki. A ja tego nie zrobiłam?! Najmocniej przepraszam organizatorkę, czyli Beatkę, a w rekompensacie przedstawiam fotkę mojego pupila Alexa, który smacznie sobie zasnął, kiedy ślęczałam przy komputerze... I to na moim miejscu?!



















Mam nadzieję Beatko, że zrehabilitowałam się;) Przepraszam i pozdrawiam Cię gorąco;)

P.S. Ten komentarz zamieszczam również na drugim swoim blogu Fotopstryczek, adres fotkimargotki.blogspot.com