piątek, 4 grudnia 2015

Łatwo, szybko i przyjemnie



Niedawno pokazywałam Wam choinki z krepiny. Zastanawialiście się, co wspólnego z choinkami mają wytłaczanki po jajkach? Dlatego dzisiaj chciałam Wam pokazać kursik na te choinki, które robi się naprawdę w błyskawicznym tempie;) Jest to idealny sposób na świąteczną ozdóbkę, która może też stać się jednym z elementów stroika, a może też stanowić samodzielną ozdobę.


Potrzebne nam będą:
- stożki z wytłaczanek po jajkach
- krepina
- nożyczki
- klej i brokat w żelu, bądź cekiny, czy też małe koraliczki.


1. Z wytłaczanki wycinamy wystającą część, czyli stożek. Można go również ,,wydrzeć”, bo wytłaczanka jest miękka.

2. Bibułę tniemy na dowolnej szerokości paski. Oczywiście kolory bibuły wybieramy według uznania. Ja zastosowałam odcienie zieleni. Ciemniejszy i jaśniejszy. Do cięcia paseczków użyłam nożyczek z wzorkiem. 

3. Na stożek nanosimy cienką warstwę kleju. Ja zawsze, do wszystkiego używam introligatorskiego ,,Magic”.

4. Rozciągamy lekko dolny brzeg bibuły i owijamy nim stożek. Górną część bibuły naklejamy w miejscu, gdzie nanieśliśmy klej.


5. Powtarzamy tę czynność kilkakrotnie, do momentu osiągnięcia odpowiedniej wysokości choinki. Oczywiście, paseczki mogą być cieńsze, co zarazem da nam więcej warstw.


6. Gotową choinkę możemy ozdobić kropeczkami brokatu w żelu, ewentualnie przykleić cekiny, a na nie koraliczki. Można ją też ozdobić małą kokardką z bibuły, a brzegi posypać brokatem.


  Tu na szybko zrobiłam podstawę z plastra sosny dla dwóch choinek i ozdobiłam modrzewiowymi szyszkami, obsypanymi brokatem. Ale oczywiście, to tylko przykład, jak można wykorzystać choinki do ozdoby stroików. Także kombinacji jest mnóstwo, a ich efekt zależy wyłącznie od naszej wyobraźni;)


Mam nadzieję, że w jasny sposób wyjaśniłam, jak ekspresowo zrobić choinkę;) W razie wątpliwości, jestem do Waszej dyspozycji i chętnie odpowiem na każde pytanie;) Myślę, że kursik łatwy, szybki i przyjemny, prawda?

poniedziałek, 30 listopada 2015

Nie płacz, kiedy odjadę...




Zupełnie zapomniałam o carvigowej pracy u DANUSI, więc na szybko musiałam zrobić cokolwiek, aby  jej nie zawieść? Bo skoro biorę udział we wszystkich zabawach, to pomimo amnezji musiałam stworzyć coś na biegu... Przyjechał do mnie jakiś starodawny parowóz i to chyba z daleka, lokomotywa ledwie dychająca, koła z żurawiny oblane czekoladą, ale na szczęście tych parę wagoników pociągnął;) Resztę trzeba było odczepić, bo podobno grasowała w nich żmija...;) I na tym koniec, bo do północy za nic nie zdążę wrzucić Danusi tego ,,zabytku”?! Także, nie płacz Danuś, kiedy odjadę... Myślami będę przy Tobie...


No i szybciutko dodaję banerek, bo wreszcie nie ,,załapię" się;) Przepraszam, że dzisiaj był krótki post, ale za to parowóz ,,treściwy" dla mojego żołądka;) No, ale czego się nie robi dla fajowskich kumpeli?





niedziela, 29 listopada 2015

Już od Was odchodzę...



Znowu jestem. I znowu z karteczką, a raczej świątecznym tagiem, który zgłaszam na kolejne wyzwanie. Ale się zawzięłam na te wyzwania, prawda? Ktoś może pomyśleć:  ,, Szalona! Dopiero co zaczęła karteczkową zabawę, a pcha się między profesjonalistki do konkursów?” A, żeby było weselej, to nie rozumiem, dlaczego takie podłużne ,,dyndadło” zwie się tagiem? Aż zajrzałam do wikipedii, czy coś mówi o karteczkach w tym kształcie. A tu czytam: Tag - rzeka w Hiszpanii i Portugalii. Tag - (triacyloglicerole) – organiczne związki chemiczne. Tag - (znacznik) – znak lub słowo kluczowe w informatyce. Tag - edytor tekstu. Tag - aplikacja do edycji tagów plików audio. Tag – podpis graficiarzy etc.

No i żadne wyjaśnienie nie pasowało mi do ,,dyndadełka”? Ale już nie będę wnikała w szczegóły, bo w głowie mam dzisiaj taką pustkę, że tylko wywiercić otwór i wstawić ,,figurkę z brązu”... To chyba przez te wiatry, zapowiadane przez synoptyków na dzień jutrzejszy... U mnie prawdopodobnie będą już dzisiaj w nocy. Tylko bez skojarzeń proszę, bo u niektórych z Was możliwe jest to, co akurat u mnie jest niemożliwe;) Ale na chwilę obecną możliwe jest dla mnie ,,przedostanie się” na drugą stronę, czyli przed Wasze monitory;) Ale tylko do kilku wybranych osóbek, które wtajemniczone są w moje blogowe słownictwo, a raczej nazewnictwo pewnych rzeczy po imieniu;) No i już widzę Wasze śmiejące się ,,mordki”;)

No, ale wracam do tematu, bo zapomnę, co chciałam Wam pokazać. Chciałam napisać ,,przekazać”, ale przecież już to uczyniłam, pomimo, że nie mam dzisiaj weny na pisanie. Pokażę Wam tylko tego taga, który robiłam po raz pierwszy, ale powiem szczerze, że bardzo  podobało mi się jego tworzenie. W moim słownictwie będzie to jednak ,,dyndadełko”, bo można toto sobie gdzieś powiesić, jako świąteczną dekorację;) No to już ,,jestem w domu”. Tag – czyli zawieszka;) Od dzisiaj nie będę zaglądała do żadnych wikipedii, bo o stosowne wyjaśnienie jak widać nie łatwo, a w głowie mentlik, jak na drugi dzień po wiejskim weselu;) No i moja nazwa ,,dyndadełko” będzie znacznikiem;) I tu się z wikipedią zgadzam, bo ta nazwa będzie kolejnym, znakiem rozpoznawczym dla moich karteczkowych prac;) Jeszcze parę nazw ,,przechrzczę” i  będzie wszystko jasne;)

No, a teraz pokażę Wam fotki ,,dyndadełka”, bo wreszczie Wy mnie ,,przechrzcicie”;) Już kończę, ale przyszedł mi jeszcze do głowy fajny pomysł?! Nie... Dzisiaj nie powiem jaki, bo już zrobię tu zupełny ,,kogel- mogel”... A miał być taki konkretny, krótki post... I znowu się rozgadałam, jak niemowa w sądzie;) Ojej, może ktoś ma dla mnie odpowiednią kłódkę na ,,dziób”, bo nie mogę przestać nim ,,kłapać”, albo jakiś kaganiec, to może przestanę ujadać... Już od Was odchodzę... Tylko nie przysyłajcie mojej rodzinie kartek z kondolencjami, czy pogrzebowych wiązanek?! Ja odchodzę tylko od komputera, bo nie skończę tego posta?! Już Wam pokazuję fotki ,,dyndadełka” i znikam;) Ale nie na długo... I jestem pewna, że tytuł posta przyciągnie Was, jak muchy do lepu;););) Już ja wiem, jak dyplomatycznie Was podejść i chociaż raz zwiększyć sobie ruch na stronie;) Ale, to tylko raz tak może się udać... Zanim naprawdę ,,zejdę”, czy ,,odejdę”, jeszcze Was trochę pomęczę;)





Pracę zgłaszam na listopadowe wyzwanie Scrap shop.