sobota, 5 grudnia 2015

Wpadłam, jak ,,śliwka w kompot”



Widzę, że na Waszych blogach już prawie świątecznie. Ja też już niemalże tonę, ale w karteczkach... Najchętniej pokazałabym Wam wszystkie na raz, ale aż taka wyrywna nie jestem... Muszę Wam dawkować te pokazy, bo przynajmniej mam okazję coś napisać ;) Dzisiaj to chyba pobiłam rekord w tworzeniu świątecznych karteczek. Chyba będą śniły mi się całą noc...

A jeszcze nie tak dawno marzyłam o tym, żeby mieć je z czego zrobić... Chociaż uważam, że tworzenie wszystkiego własnoręcznie jest ciekawsze, aniżeli składanie z ,,gotowców”. Ale wracając do moich marzeń, to muszę pochwalić się, że spełniły się?! I nie za sprawą jakiejś ,,złote rybki”, lecz nowego sklepu scrapkowo.pl, w którym wygrałam cudowny zestaw różnych ozdóbek;) Chociaż raz mi się poszczęściło... No, ale upominek pokażę na zakończenie;)

Z kilku wybranych elementów, zrobiłam więc karteczkę. Sama wymyśliłam sobie jej wzór. Co prawda, zdjęcia nie są pierwszej jakości, tak samo jak ja nie pierwszej młodości, ale najważniejsze, że coś tam na nich widać;) Oczywiście złote elementy, nie pochodzą ze sklepiku, ale maleńkie kryształki i reszta tak. A więc pokażę Wam tę karteczkę. Oczywiście zdjęcia robiłam z różnych stron, by pokazać, że choinka nie jest płaska. 






No i teraz pokażę Wam, w jaki sposób wykonałam choinkę na karteczce;)

            Białą, prostokątną tekturkę złożyłam na pół, bo chciałam, żeby kartka była stojąca. Z obydwu stron, czyli na przedniej i tylnej nakleiłam ciemno- zielone prostokąty, tak by pozostało białe obramowanie.


          Zieloną tekturkę złożyłam na pół i ołówkiem narysowałam kształt choinki, a następnie wycięłam.


      Rozłożyłam zieloną choinkę i odrysowałam jej kształt na białej tekturce. Podczas wycinania białej, powiększyłam ją nieco, aby białe krawędzie wychodziły poza zieloną.

 

      Zielonej choince powycinałam krawędzie, zgodnie z pierwotnie narysowanym kształtem, tak aby powstały trzy, zmniejszające się kształty choinek.

      
       Górny i dolny brzeg przykleiłam do białej choinki. 


Pozostałe elementy przyklejone są w taki sam sposób, jak pierwszy. Czyli góra i dół. Zrobioną w ten sposób choinkę, można dekorować w dowolny sposób, albo pozostawić ją bez dekoracji. Też ma swój urok;)

A oto mój wygrany zestaw, który zawierał akurat to, co było mi pomocne do tworzenia karteczek;) Zwłaszcza tych świątecznych;) Dziękuję! No i wpadłam, jak ,,śliwka w kompot” z tymi karteczkami, bo o niczym innym nie myślę, tylko o tym, co by tu jeszcze wymyślić?

     








piątek, 4 grudnia 2015

Łatwo, szybko i przyjemnie



Niedawno pokazywałam Wam choinki z krepiny. Zastanawialiście się, co wspólnego z choinkami mają wytłaczanki po jajkach? Dlatego dzisiaj chciałam Wam pokazać kursik na te choinki, które robi się naprawdę w błyskawicznym tempie;) Jest to idealny sposób na świąteczną ozdóbkę, która może też stać się jednym z elementów stroika, a może też stanowić samodzielną ozdobę.


Potrzebne nam będą:
- stożki z wytłaczanek po jajkach
- krepina
- nożyczki
- klej i brokat w żelu, bądź cekiny, czy też małe koraliczki.


1. Z wytłaczanki wycinamy wystającą część, czyli stożek. Można go również ,,wydrzeć”, bo wytłaczanka jest miękka.

2. Bibułę tniemy na dowolnej szerokości paski. Oczywiście kolory bibuły wybieramy według uznania. Ja zastosowałam odcienie zieleni. Ciemniejszy i jaśniejszy. Do cięcia paseczków użyłam nożyczek z wzorkiem. 

3. Na stożek nanosimy cienką warstwę kleju. Ja zawsze, do wszystkiego używam introligatorskiego ,,Magic”.

4. Rozciągamy lekko dolny brzeg bibuły i owijamy nim stożek. Górną część bibuły naklejamy w miejscu, gdzie nanieśliśmy klej.


5. Powtarzamy tę czynność kilkakrotnie, do momentu osiągnięcia odpowiedniej wysokości choinki. Oczywiście, paseczki mogą być cieńsze, co zarazem da nam więcej warstw.


6. Gotową choinkę możemy ozdobić kropeczkami brokatu w żelu, ewentualnie przykleić cekiny, a na nie koraliczki. Można ją też ozdobić małą kokardką z bibuły, a brzegi posypać brokatem.


  Tu na szybko zrobiłam podstawę z plastra sosny dla dwóch choinek i ozdobiłam modrzewiowymi szyszkami, obsypanymi brokatem. Ale oczywiście, to tylko przykład, jak można wykorzystać choinki do ozdoby stroików. Także kombinacji jest mnóstwo, a ich efekt zależy wyłącznie od naszej wyobraźni;)


Mam nadzieję, że w jasny sposób wyjaśniłam, jak ekspresowo zrobić choinkę;) W razie wątpliwości, jestem do Waszej dyspozycji i chętnie odpowiem na każde pytanie;) Myślę, że kursik łatwy, szybki i przyjemny, prawda?