Obiecywałam, że będę tu często ze swoimi zaległymi pracami, więc znowu przybyłam;) No chyba tego nikt się nie spodziewał, że będę codziennie coś pokazywała? Ale, że podobno zima spakowała już swoje walizki, więc ja też chcę ją w jakiś sposób pożegnać. Niech już nie wraca, bo i po co? Nie lubię jej... W dzieciństwie lubiłam... Cieszyłam się z każdego płatka śniegu;) Kochałam wielkie , śnieżne zaspy... Wchodziłam w te największe, prawie po same uszy;) Ależ to była radocha! Gorzej było po powrocie do domu... Zwłaszcza, kiedy białe kozaczki wypełnione były śniegiem, a na misiowym futerku wisiały sople lodu... Ech, szkoda słów... Ale za to miłe wspomnienia;)
No i o ,,mały włos”
wiedzielibyście, jaka to ze mnie w
dzieciństwie była ,,gangrena”. Dobrze, że w porę ,,ugryzłam się w język”?! Zatem przechodzę do sedna: pokażę Wam karteczkę, którą
zgłaszam do trzech zabaw, czy wyzwań... Jak je zwał, tak zwał... Jest cała biała, bo akurat ślubna;)
Może najpierw Wam ją pokażę, a potem napiszę: co? jak? i dlaczego? Przyznam szczerze, że biel w kartkach trudno jest dobrze sfotografować... Dlatego pokazuję kartkę w różnych ujęciach obiektywu.
Wyzwanie zatytułowane ,,W BIELI" dopuszcza jedynie biel. Dopuszczalna jest też odrobina innego koloru. U mnie ten inny kolor, to akurat
czarne literki w napisie i delikatnie muśnięty różem kwiatuszek na wstążeczce;)
A reszta: biel w całej krasie;)
No i na zakończenie zgłaszam
karteczkę do zabawy pt, ,,PRACA SCRAPOWA DLA NOWOŻEŃCÓW" Moja praca
jest scrapową, więc mam nadzieję, że zostanie przyjęta... Chociaż zapewne tego typu
prac tam ,,mnogo”, ale jak się bawić, to na całego, prawda?
I tym białym, kartkowym akcentem - żegnam tegoroczną
zimę;) Co prawda, krótką, ale niech sobie idzie w ,,siną dal”...Amen.
A do Was wkrótce wrócę. Możliwe, że
nawet po jutrze;) No przecież pisałam, że mam jeszcze wiele do pokazania?
A nie chciałabym być gołosłowna... Obiecuję, że goła nie będę, ale słowna tak;)




