Kolejna moja praca z serduszkiem, to pudełeczko znowu ozdobione ,,sklejkowymi odpadami” mojego syna.
Tu już jest więcej serduszek, a to największe musiałam sklecić do kupy z dwóch połówek. Mniejsze
ozdobiłam kryształkami. A niech sobie trochę błyszczy, bo byłoby za smutno...
Kwiatuszek z listkami też trochę rozweselił pudełeczko, z uwagi na jego czarny
kolor. To pudełeczko jest pozostałością po jakiejś
płycie CD i z powodzeniem można je przeznaczyć na opakowanie dla kartki. Miałam ją zrobić,
ale jeszcze zdążę. Bo przecież zawsze jakaś okazja może się przytrafić;) No,
ale to już dla zwolenników czarnego koloru, a oprócz mnie takich raczej mało...
Ale może znajdzie się ktoś, kto lubi serducha na czarnym tle?
No akurat tak się znowu złożyło, że prac z serduszkami u mnie jest sporo. I to takich,
których nigdy nie pokazywałam, a więc jest okazja mając na uwadze blogi z
wyzwaniami, w których to serduszko, czy serduszka występuję w roli głównej;)
























