Witam w Nowym Roku wszystkich moich obserwatorów;) Dziękuję też tym,
którzy o mnie pamiętali przysyłając świąteczne karteczki;) To bardzo miłe z
Waszej strony;) Jeszcze raz bardzo dziękuję! Jak widać, moje noworoczne przemówienie
jest krótkie, ale chyba wystarczająco treściwe... Bo tak naprawdę, to
pojawiłam się tu między innymi po to, aby zaskoczyć naszą blogową koleżankę ANIĘ;) No i żeby trochę ,,potrajkotać”,
bo tego sobie życzyły pewne osóbki, składając mi noworoczne życzenia;) A więc
ja, jak ta ,,złota rybka” – życzenia spełniam natychmiast!
Wracając do Ani, organizatorki kartkowych zabaw, to tak do końca nie
jestem pewna, czy znowu nie ,,dam ciała”... Bo ja tak szybko czytam jej posty,
że najczęściej albo zapomnę co napisała, czego wymaga, a czego nie uznaje, że
najczęściej popełniam gafy;)
Zasady tegorocznej zabawy znajdziecie na blogu ANI, więc nie będę się
rozpisywała. No właśnie te zasady... Ma
być Wielkanoc z paletą kolorów... No ale mnie jest jakoś trudno tak przestawić
się z jednych świąt na drugie, a poza tym wręcz nie cierpię robić wielkanocnych
kartek. Najchętniej umieściłabym na nich tylko barana, albo jajo i nic więcej. Bo nic
innego mi się z tymi świętami nie kojarzy...
Ano właśnie? W styczniu Ania proponuje, a może i wymaga na karteczkach fauny. Wygląda na to, że to ja wyjdę na barana,
bo pośpieszyłam się i zrobiłam dwie kartki bez zwierzaków, motyli etc. Moje
kartki są imieninowe i jedynie co chyba Ania może uznać, to te trzy wymagane
kolorki. Co prawda u mnie jest ich więcej niż trzy, ale dominuje biel, szarość,
a reszta kolorków tak minimalistycznie gości w moich pracach... Jeżeli Ania
uzna, że moje prace są ,,be” tzn. nie spełniają wymogów zabawy, to przecież na
poprawkę mam czas do kwietnia, prawda?
No to już ,,trajkotać” dłużej nie będę, bo śpieszno mi do ,,żabci” Ani;)
Widzisz Anulko jak Cię pieszczotliwie nazywam? Jestem już o rok starsza, a co
za tym idzie grzeczniejsza i mądrzejsza;) A więc pokazuję swoje prace. No
przecież moje ,,kwiatuchy” też kojarzą się z Wielkanocą...
Nie spełniłam jednak wszystkich wymogów Ani, bo fotka zbiorcza za nic nie da się przestawić, a więc nie chciałabym, żeby ktokolwiek musiał przestawiać monitor go góry nogami, by ją zobaczyć...Poza tym, w jakiś dziwny sposób zniknął mi jedyny program graficzny, który potrafiłam obsługiwać, dlatego nie mogę podpisać swoich zdjęć... Może znajdzie się jakaś dobra duszyczka, która podeśle mi linka do jakiegoś prostego programu? Będę bardzo wdzięczna;)

